Domu w rozmiarze XXS czyli mikrodomy w natarciu

Domu w rozmiarze XXS czyli mikrodomy w natarciu

26 grudnia, 2021 0 przez admin

Coraz częściej, zza oceanu dopływają do nas informacje na temat mikromieszkań i mikrodomów. O ile te pierwsze są jeszcze w jakiś sposób zrozumiałe, o tyle drugie wydają się być kontrowersyjne. Dom wielkości kawalerki? Ten pomysł kusi coraz bardziej, przede wszystkim szybkim czasem wykonania i oczywiście niskimi kosztami. Czy jednak mikrodomy mają szansę stać się na tyle popularne, by Polacy zaczęli w nich mieszkać?

Pierwotnie miko domy były budowane w Stanach Zjednoczonych, a pomysł ten był odpowiedzią na ubóstwo wielu rodzin. Jak się okazało, koszt wybudowania mikrodomu był aż dziesięciokrotnie mniejszy niż w przypadku normalnego budynku mieszkalnego. Jednak powierzchnia tego domu wynosi od 15 do 30 metrów kwadratowych, jest to więc wielkość porównywalna np. z kawalerkami, które można wynająć w blokach. Trend ten w krótkim czasie zyskał wielu zwolenników, Amerykanie zaczęli projektować coraz to nowsze budynki tak, aby na niewielkiej powierzchni zmieścić jak najbardziej funkcjonalne pomieszczenia.

Szybko ten trend zauważyli również Europejczycy i w Londynie powstał pierwszy mikrodom o powierzchni 12 metrów kwadratowych. Okazało się, że jego koszt jest aż 60 razy tańszy od najtańszej kawalerki w mieście. Informacja ta rozprzestrzeniła się i współcześnie coraz więcej Anglików korzysta z tej możliwości, gdyż dla wielu z nich jest to jedyna opcja, aby bez brania dużego kredytu, móc zamieszkać samodzielnie.

Mikrodomy najczęściej składają się jedynie z parteru, obok którego zrobiony jest taras. Ma on dodawać optycznej powierzchni i stanowić nową przestrzeń. Często takie domki budowane są w malowniczych miejscach, przy pięknych krajobrazach, aby właśnie ten widok rekompensował niewielki obszar mieszkanie i tworzył dodatkową przestrzeń za oknem.

W Polsce coraz popularniejsza staje się idea mikroapartamentów. Mieszkanie w centrum miasta w niewielkim pomieszczeniu jest zdecydowanie bardziej oszczędnym sposobem, jeśli jest odpowiednio zaprojektowany, może być również wygodny. Jest to jednak tylko opcja dotycząca mieszkań chwilowych, tzn. dla ludzi młodych czy studentów, którzy swoją przyszłość wiążą z mieszkaniem innym miejscu, niż mikroapartament. Takie inwestycje obecnie są prowadzone jedynie w dużych miastach, jak Warszawa i Wrocław, i cieszą się tam popularnością.

Jednak specjaliści twierdzą, że idea mikrodomów jest zbyt rewolucyjnym rozwiązaniem i nieprędko wejdzie w życie, ponieważ Polacy w dużej mierze są tradycjonalistami i na dom poszukują działki i większej przestrzeni, tak, by móc odpocząć i spędzić spokojnie czas. Kupują więc działki poza miastem i tam budują standardowych wielkości domy, choćby miało się to wiązać z wzięciem dużego kredytu. Wiąże się to zapewne również z tym, że w tych domach mieszka zazwyczaj więcej niż 2 osoby – w Polsce przecież nadal trwa tradycja domów wielopokoleniowych, dlatego w najbliższym czasie nie przewiduje się, żeby Polacy mieli zacząć gustować w minimalistycznych projektach domów.